Pewnego razu Sonia idąc ulicą z Luizą zauważyła ogłoszenie, na którym napisane było, że Afromental ma zagrać u niej w mieście. Straszne się ucieszyła.
-Luiza, widzisz to co ja?! Nie wierzę własnym oczom!
-Wiszę, widzę -powiedziała Luiza- I co masz zamiar zrobić?
-Jak to co?-zapytała ze zdziwieniem Sonia- lecę robić transparent, bo mam tylko tydzień!
Dziewczyny pobiegły czym prędzej do domu. Wyjęły potrzebne materiały i zabrały się do pracy. oczywiście przy muzyce ukochanego zespołu. Po kilku godzinach wszystko było gotowe.
Tydzień później...
Zbliżała się godzina rozpoczęcia koncertu. Dziewczyny już od kilku dobrych godzin stały przy samej scenie, czekając na swoich idoli.
-Luiza, ile jeszcze zostało czasu?- zapytała zniecierpliwiona Sonia
-Jeszcze 30 min.- odpowiedziała przyjaciółka
-Ahaa. Ej, czy ty widzisz to co ja? - zapytała Sonia
-Ale gdzie?
-No tam za sceną- odpowiedziała- czy to nie jest Łozo?
-Hmm, nie sądzę, przecież jest jeszcze za wcześnie.-odburknęła Luiza
-Popatrz, zbliża się.
-Tak, tak to on!!!- dziewczyny zaczęły piszczeć
Ale Łozo tylko spojrzał i skręcił do busa. Przyjaciółki nie odpuściły i podjęły decyzję, że wejdą za scenę. Na szczęście ochroniarzy nie było. Spacerowały.Gdynagle ktoś z zaskoczenia odezwał się za ich plecami. Wystraszone dziewczyny odruchowo się odwróciły i nie uwierzyły własnym oczom! To był Torres!
-Hej dziewczyny, a co wy tu robicie? Kto was tu wpuścił?- zapytał
-Yyy... no.. hmm, same weszłyśmy, ale już sobie idziemy- odpowiedziała Sonia
-Nie, nie zostańcie, nic złego się nie stało- powiedział z uśmiechem Torres
-Naprawdę? Skoro tak to okej.
-No jeżeli już tu jesteście to zapraszam Was do busa.-zaproponował perkusista
-Aaaaa! Serio!- krzyknęły ucieszone dziewczyny
-No pewnie! Chodźcie.
Po kilku minutach doszli wszyscy do pojazdu. W środku siedziała reszta zespołu. Dziewczyny, gdy ich zobaczyły nie mogły oddychać.
-Chodźcie bliżej, siadajcie sobie- zaproponował Baron- Lajan złaź stąd i puść te piękne istoty.
-No skoro muszę to proszę bardzo.- odpowiedział Wojtek
-Jak wy tu wgl się znalazłyście- zapytał pijący wodę Tomson
-Same weszłyśmy, bo zauważyłyśmy Łoza jak szedł do busa.- odpowiedziała nieśmiała Sonia
-Za jakieś 10 min gramy to może zamiast iść pod scenę to zapraszamy was za kulisy.- zaproponował Tomson
-No pewnie!
Niedługo potem koncert zaczął się, a dziewczyny bawiły się w najlepsze.
Świetny rozdział! :D Czekam na kolejny :3
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: afroomentaalstoory.blogspot.com :)
Rozdział super!Mam nadzieję,że następny dodasz szybko. ;D
OdpowiedzUsuńFajnie się zaczyna ;) Zapraszam do mnie: http://afroluskoweopowiadanie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń